Zmieniający się klimat i jego efekty stawiają przed nami wyzwania, które wymagają nowego spojrzenia na zarządzanie zasobami wodnymi. W Polsce, a szczególnie w Poznaniu, dotychczasowe strategie nie sprawdzają się w obliczu rosnących temperatur i zmniejszających się opadów. W przeszłości dążyliśmy do osuszania terenów podmokłych i prostowania rzek, co miało zapobiec powodziom. Dziś jednak ta sama logika prowadzi do problemów z suszą.
Wyzwania związane z wodą są złożone i wieloaspektowe. Dr hab. inż. Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu podkreśla, że nasze podejście do wody jako zasobu do kontrolowania i eliminowania jest przestarzałe. Współczesne zmiany klimatyczne, w połączeniu z decyzjami podjętymi dekady temu, doprowadziły do sytuacji, w której nasze krajobrazy stają się bezbronne. Brak mokradeł i miejsc retencji sprawia, że skutki suszy widoczne są nie tylko w postaci suchych pól i spadku plonów, ale również w postaci coraz częstszych i bardziej gwałtownych pożarów lasów.
Pożary i ich przyczyny są tematem, który zyskuje na znaczeniu w kontekście zmieniającego się klimatu. Profesor Chojnicki zauważa, że choć większość pożarów jest spowodowana działalnością człowieka, to jednak wysokie temperatury i brak wody stwarzają warunki sprzyjające ich szybkiemu rozprzestrzenianiu się. Ogień staje się trudniejszy do opanowania, co pociąga za sobą rosnące koszty związane z ochroną przed pożarami, a także straty w rolnictwie i dodatkowe wydatki na adaptację do nowych warunków.
Nowe podejścia do gospodarki wodnej mogą przynieść nieoczekiwane korzyści. Zamiast skupiać się na kosztownych inwestycjach, coraz częściej pojawiają się koncepcje „krajobrazu-gąbki” i „miasta-gąbki”. Chodzi o to, by zamiast natychmiastowego odprowadzania wody, zatrzymywać ją w środowisku. Odbudowa mokradeł, tworzenie ogrodów deszczowych i rozwój małej retencji mogą przyczynić się do bardziej zrównoważonego zarządzania wodą. Zamiast pytać, jak szybko pozbyć się wody, może warto zastanowić się, jak dużo możemy jej zatrzymać w naszym otoczeniu.
Źródło: facebook.com/rosolacz
