Gwałtowne ruszenie i poślizg BMW na ulicy Partyzanckiej zwróciły uwagę policjantów jadących za samochodem. Dla 28-letniego mieszkańca gminy Odolanów wieczorny manewr zakończył się nie tylko mandatem i punktami karnymi. Funkcjonariusze zatrzymali mu również prawo jazdy na trzy miesiące.
Do zdarzenia doszło 24 października, w pobliżu placu 23 Stycznia. Policjanci Wydziału Prewencji zauważyli, że kierujący BMW gwałtownie ruszył, po czym auto wpadło w poślizg. Zatrzymali samochód do kontroli.
28-latek tłumaczył funkcjonariuszom, że nie zauważył jadącego za nim oznakowanego radiowozu. Za swoje zachowanie otrzymał 1500 zł mandatu i 10 punktów karnych. Do tych konsekwencji doszło trzymiesięczne zatrzymanie prawa jazdy.
Zakaz dotyczy nie tylko driftu
Od 2026 roku przepisy zabraniają umyślnego wprowadzania pojazdu w poślizg. Chodzi między innymi o drift, czyli celowe doprowadzenie do poślizgu kół pojazdu silnikowego. Zakaz obejmuje także świadome pozbawianie pojazdu stabilności podczas jazdy — przykładem jest poruszanie się motocyklem na jednym kole.
Istotne jest rozróżnienie między przypadkową utratą przyczepności a celowym wykonaniem takiego manewru. Opisany zakaz odnosi się do działania umyślnego.
Na miejskiej ulicy skutki mogą być poważniejsze niż mandat
Nawet manewr, który kierowca uważa za kontrolowany, może zakończyć się utratą panowania nad samochodem. Błąd wystarczy, by auto uderzyło w inny pojazd lub obiekt przy drodze. Niebezpieczeństwo dotyczy także pieszych, a w centrum miasta kolejny uczestnik ruchu może pojawić się na torze jazdy w każdej chwili.
Interwencja na ulicy Partyzanckiej zakończyła się karą finansową, punktami i zatrzymaniem uprawnień. To konkretne następstwa dla kierowcy, ale nie wyczerpują ryzyka związanego z takim zachowaniem: ewentualny wypadek może przynieść znacznie poważniejsze i nieodwracalne skutki.
Źródło: Policja Wielkopolska – Portal polskiej Policji
