W ciągu lutego i marca bieżącego roku, na terenie kilku dzielnic Poznania, dochodziło do serii włamań i kradzieży, które przyciągnęły uwagę lokalnej policji. Dzielnice Starego Miasta, Grunwaldu, Wildy oraz Jeżyc stały się miejscem działania 40-letniego mężczyzny, który specjalizował się w włamaniach do lokali gastronomicznych. Jego modus operandi był niemal identyczny za każdym razem – nocne wyprawy kończyły się wybiciem szyb w oknach wystawowych lub zapleczowych, co umożliwiało mu szybkie dostanie się do wnętrza. W ciągu kilku minut wynosił stamtąd głównie pieniądze, laptopy i alkohole, po czym znikał w ciemności miasta. Miejskie kamery monitoringu rejestrowały jego ucieczki, co okazało się kluczowe dla późniejszego śledztwa.
Rosnąca liczba kradzieży z samochodów
Oprócz włamań do restauracji, 40-latek odpowiadał również za liczne kradzieże z pojazdów zaparkowanych w obrębie Starego Miasta i Grunwaldu. Często otwarte samochody stawały się łatwym celem, a ich właściciele tracili wartościowe przedmioty pozostawione w środku. Dodatkowo, mężczyzna został powiązany ze zniszczeniem samochodu na Wildzie, co jeszcze bardziej powiększyło długą listę jego przestępczych działań. Łącznie wyrządzone przez niego szkody finansowe oszacowano na kilka tysięcy złotych, co stanowiło poważne wyzwanie dla lokalnych służb porządkowych.
Przełom w śledztwie
Przełomowy moment w tej skomplikowanej sprawie nastąpił 5 marca 2026 roku. Dzięki szczegółowej analizie zgromadzonego materiału dowodowego, w tym nagrań z miejskiego monitoringu, śledczy zdołali zidentyfikować sprawcę. Po precyzyjnych czynnościach operacyjnych, podejrzany został zatrzymany na terenie Starego Miasta. Zatrzymanie to było możliwe dzięki zebranym dowodom, które pozwoliły na postawienie mężczyźnie zarzutów włamań, kradzieży oraz zniszczenia mienia, a dodatkowo działając w warunkach recydywy. Teraz to sąd zdecyduje o jego dalszym losie, a grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności.
Źródło: DZIAŁANIA POLICJI Komenda Miejska Policji w Poznaniu
