Awantura w Chodzieży: Pijany klient w areszcie po interwencji policji

W niedzielne popołudnie w jednym z chodzieskich lokali pojawiło się niecodzienne zamieszanie, które w krótkim czasie wymagało interwencji służb. 11 stycznia 2026 roku, tuż po godzinie 14, właściciel restauracji zmuszony był poprosić o pomoc policję z powodu zachowania jednego z klientów. Mężczyzna, który wyraźnie przesadził z alkoholem, stał się uciążliwy dla obsługi i pozostałych gości.

Przebieg interwencji funkcjonariuszy

Patrol policyjny szybko pojawił się na miejscu, by opanować sytuację. Funkcjonariusze zastali mężczyznę w stanie silnego upojenia alkoholowego. Szczegóły ujawnione przez policję wskazują, że jego stężenie alkoholu wynosiło niemal 3,6 promila. W takim stanie nie był w stanie samodzielnie opuścić lokalu ani nawiązać logicznego kontaktu, dlatego zdecydowano o przewiezieniu go do policyjnego aresztu. Tam miał spędzić czas niezbędny do odzyskania trzeźwości.

Zaskakujące znalezisko przy zatrzymanym

Podczas rutynowej kontroli osobistej dokonanej już po zatrzymaniu, policjanci natknęli się na 18,15 gramów marihuany ukrytej przy mężczyźnie. To odkrycie całkowicie zmieniło charakter sprawy, a dotychczasowa interwencja dotycząca zakłócania porządku szybko przerodziła się w dochodzenie związane z przestępstwem narkotykowym. Po wytrzeźwieniu zatrzymany usłyszał formalny zarzut posiadania niedozwolonych substancji.

Skutki prawne i apel służb

Posiadanie takiej ilości marihuany stanowi poważne naruszenie prawa, za które grozi kara więzienia do 3 lat. Policjanci przypominają, że zarówno agresywne zachowanie po alkoholu w przestrzeni publicznej, jak i posiadanie narkotyków, mogą prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych. Przypadek z Chodzieży stanowi wyraźne ostrzeżenie dla wszystkich, którzy lekceważą obowiązujące przepisy i normy społeczne.

Źródło: Policja Wielkopolska