Sarna w tarapatach: szybka akcja strażników w Poznaniu

W sobotnie popołudnie, na spokojnej ulicy Czernichowskiej, uwagę przechodzącej kobiety przyciągnęła niecodzienna scena. Na pobliskim polu znajdowała się sarna, której wygląd wzbudził niepokój. Zwierzę wydawało się osłabione i drżało, co skłoniło kobietę do szybkiego działania. Natychmiast poinformowała o tym lokalną straż miejską, obawiając się o zdrowie zwierzęcia.

Dynamiczna reakcja służb na zgłoszenie

Patrol straży miejskiej z Referatu Nowe Miasto szybko odpowiedział na wezwanie. Po przyjeździe na miejsce, strażnicy zabezpieczyli teren, by zapewnić bezpieczeństwo zarówno sarnie, jak i przechodniom. Nie tracąc czasu, skontaktowali się z Centrum Zarządzania Kryzysowego, które zorganizowało dalsze działania mające na celu wsparcie zwierzęcia.

Profesjonalna pomoc i diagnoza weterynaryjna

Na miejsce zdarzenia przybył ekspert ds. dzikich zwierząt, który postanowił podać sarnie lek uspokajający, aby móc bezpiecznie przewieźć ją do kliniki weterynaryjnej. W lecznicy weterynarze stwierdzili, że zwierzę cierpi na zatrucie. Rozpoczęto natychmiastowe leczenie, by zaradzić poważnym objawom osłabienia.

Kontynuacja leczenia i prognozy na przyszłość

Sarna pozostaje pod stałą opieką weterynaryjną, a specjaliści uważnie monitorują jej stan zdrowia. Istnieje duża nadzieja na pełne wyzdrowienie, co pozwoliłoby jej na powrót do naturalnego środowiska. Wszystkie osoby zaangażowane w akcję wyrażają optymizm co do szybkiego powrotu zwierzęcia do zdrowia.

To wydarzenie na ulicy Czernichowskiej jest przykładem znaczenia czujności mieszkańców wobec dzikich zwierząt w potrzebie. Dzięki szybkiej reakcji i współpracy różnych służb, życie sarny zostało uratowane, a jej historia przypomina, jak ważna jest ochrona zwierząt w sytuacjach kryzysowych.

Źródło: facebook.com/sm.poznan