W nocy z 4 lutego w Lesznie miało miejsce niepokojące zdarzenie, kiedy to doszło do próby włamania do domu jednorodzinnego. Sprawca, działając pod osłoną ciemności, wypchnął dwuskrzydłowe okno, próbując ukraść damską torebkę z jej zawartością. Policja natychmiast zareagowała na alarm, wysyłając na miejsce zdarzenia patrole, w tym przewodnika z psem służbowym, który szybko podjął trop.
Pościg za włamywaczem
Pies służbowy, podążając za śladami butów na śniegu, doprowadził policję przez kilka posesji, gdzie sprawca poszukiwał wejścia do domów z niezabezpieczonymi drzwiami. W wyniku intensywnej akcji policjant natrafił na podejrzanego, który po krótkim pościgu został zatrzymany. Mężczyzna, próbując uniknąć aresztowania, wpadł przez okienko do piwnicy jednego z bloków, gdzie został uwięziony i ostatecznie schwytany. Okazało się, że zatrzymanym jest 44-letni mężczyzna, bez stałego miejsca zamieszkania, który niedawno opuścił zakład karny po odbyciu kary za podobne przestępstwa.
Ustalenia śledczych
Zgromadzone przez śledczych dowody pozwoliły na przedstawienie mężczyźnie czterech zarzutów związanych z kradzieżami, próbami włamań oraz rzeczywistymi włamaniami do domów na terenie Leszna w ostatnich dniach. Mężczyzna działał w warunkach multirecydywy, co niesie za sobą surowsze konsekwencje prawne. Straty wynikające z jego działań oszacowano na ponad 6 tysięcy złotych.
Decyzja sądu
5 lutego Sąd Rejonowy w Lesznie, odpowiadając na wniosek prokuratury, nałożył na podejrzanego najsurowszy środek zapobiegawczy – tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Ze względu na recydywę oraz charakter przestępstw, mężczyźnie grozi kara do 15 lat więzienia.
Zdarzenie to podkreśla znaczenie odpowiedniego zabezpieczania domów, szczególnie zimą, kiedy ślady na śniegu mogą znacząco ułatwić policji identyfikację i zatrzymanie sprawców przestępstw. Mieszkańcy powinni być bardziej czujni i dbać o zabezpieczenie swoich posesji, aby zminimalizować ryzyko włamań.
Źródło: Policja Wielkopolska
