Złotów w szoku: Wynajmujący zdewastowali mieszkanie!

Niecodzienny incydent w jednym z mieszkań Złotowa wstrząsnął lokalną społecznością i stał się przedmiotem policyjnego dochodzenia. Wydarzenia rozegrały się po zgłoszeniu właścicielki, która zaniepokojona zachowaniem wynajmujących, obawiała się o stan swojego majątku. Sprawa nabrała rozgłosu, gdy na miejsce wezwano funkcjonariuszy, a skala zniszczeń okazała się poważna.

Jak doszło do eskalacji konfliktu w wynajmowanym mieszkaniu

Zgłoszenie do służb wpłynęło w momencie, gdy para najemców, korzystająca z mieszkania na dobę, zaczęła zakłócać porządek. Właścicielka, zaniepokojona głośną kłótnią, zawiadomiła policję, podejrzewając, że sytuacja wymknęła się spod kontroli. Według relacji mundurowych, na miejscu panował chaos: elementy wyposażenia zostały uszkodzone, a emocje eskalowały w wyniku konfliktu między 38-letnim mężczyzną a 21-letnią kobietą.

Przebieg interwencji służb i skala zniszczeń

Policjanci, którzy zostali skierowani do mieszkania, zastali wyraźne ślady awantury. Szczególną uwagę zwróciły uszkodzone drzwi wejściowe, które zostały sforsowane przez jednego z najemców. Dodatkowo zdemolowano elementy wystroju – karnisz wraz z zasłonami został zerwany, a jedno z krzeseł wyrzucono przez balkon, co stanowiło zagrożenie dla przechodniów. Straty szacowane są na około 2000 złotych.

Reakcje właścicielki i działania organów ścigania

Właścicielka była wyraźnie wstrząśnięta widokiem swojego mieszkania po interwencji najemców. Natychmiast podjęła współpracę z funkcjonariuszami, by oszacować rozmiar szkód oraz zabezpieczyć dowody. Policja zdecydowała się zatrzymać parę – decyzja ta zapadła po tym, jak okazało się, że najemcy nie zamierzają opuścić lokalu dobrowolnie, a wcześniej tego samego dnia doszło już do podobnej interwencji pod tym adresem.

Tło wydarzeń i konsekwencje prawne dla sprawców

Śledztwo wykazało, że do dramatycznej sytuacji przyczyniło się nadużycie alkoholu oraz napięcie wywołane odmową przedłużenia wynajmu. 38-latek przyznał się do zniszczenia mienia. Zarówno on, jak i jego towarzyszka, spędzili noc w policyjnym areszcie. Następnego dnia zostali przesłuchani przez śledczych. Za zniszczenie cudzego mienia mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat. Ostateczną decyzję w sprawie dalszych kroków podejmie sąd po zakończeniu postępowania prowadzonego przez policję.

Źródło: Policja Wielkopolska