Ulica Barańczaka – inwestycja, która wciąż nie służy mieszkańcom
Choć prace budowlane przy ulicy Barańczaka zakończyły się już niemal trzy lata temu, mieszkańcy Jeżyc wciąż nie mogą korzystać z tej drogi na warunkach, jakich oczekują od miejskiej infrastruktury. Do dziś ulica nie została oficjalnie przekazana pod zarząd miasta Poznań, co rodzi szereg codziennych problemów dla lokalnej społeczności.
Dlaczego miasto nie przejęło ulicy?
Kluczowym powodem przeciągających się formalności są braki w dokumentacji inwestycyjnej oraz nieusunięte usterki po stronie dewelopera. Miasto nie może przejąć drogi, dopóki nie zostaną spełnione wszystkie wymogi – dotyczy to zarówno pełnego zestawu dokumentów, jak i usunięcia zauważonych wad technicznych. Niestety, mimo licznych monitów ze strony mieszkańców i Rady Osiedla, sytuacja nie ulega zmianie. W oficjalnych komunikatach Zarządu Dróg Miejskich nie pojawiają się już nawet poprzednio zapowiadane terminy przejęcia, co potęguje frustrację okolicznych mieszkańców.
Skutki zawieszenia – codzienne utrudnienia i zagrożenia
Brak formalnego przejęcia ulicy przez miasto oznacza konkretne niedogodności. Nie zapewniono oświetlenia ulicznego ani regularnego odśnieżania zimą, ponieważ odpowiedzialność za te działania nie została wyraźnie przypisana żadnej instytucji. Tymczasem, mieszkańcy codziennie korzystają z tej drogi – zarówno kierowcy, jak i piesi. Szczególnie zimą brak odśnieżania i śliska nawierzchnia mogą prowadzić do niebezpiecznych sytuacji. Użytkownicy ulicy zwracają też uwagę na brak możliwości egzekwowania napraw czy konserwacji, ponieważ ulica formalnie nie należy jeszcze do miasta.
Czy ktoś zostanie pociągnięty do odpowiedzialności?
Mimo oczywistych niedociągnięć ze strony inwestora, miasto nie wyciągnęło wobec dewelopera konsekwencji w postaci kar umownych. Urzędnicy tłumaczą, że procedury są w toku, a odpowiedzialność rozmywa się pomiędzy zaangażowanymi stronami. Ostatecznie to jednak mieszkańcy Jeżyc muszą mierzyć się z rezultatami przedłużającej się biurokracji. Warto przypomnieć, że inne inwestycje drogowe w mieście przechodziły podobnie długi proces zatwierdzania, jednak rzadko kończyło się to tak dotkliwymi utrudnieniami dla lokalnej społeczności.
Co mogą zrobić mieszkańcy?
Rada Osiedla Jeżyce od dłuższego czasu monitoruje sprawę i apeluje do władz miasta o podjęcie zdecydowanych działań. Mieszkańcy zachęcani są do zgłaszania wszystkich niebezpiecznych sytuacji oraz uwag dotyczących funkcjonowania ulicy Barańczaka bezpośrednio do Zarządu Dróg Miejskich. Każdy zgłoszony problem zwiększa presję na inwestora i urzędników, by wreszcie doprowadzić sprawę do końca.
Czego oczekują mieszkańcy Jeżyc?
Społeczność lokalna domaga się nie tylko przejęcia drogi przez miasto, ale przede wszystkim zapewnienia podstawowego bezpieczeństwa oraz warunków korzystania z publicznej infrastruktury na poziomie godnym Poznania. Ulica Barańczaka powinna jak najszybciej zacząć służyć mieszkańcom zgodnie z przeznaczeniem – z oświetleniem, odśnieżaniem i stałą opieką służb miejskich.
Podsumowanie: pilna potrzeba działania
Przeciągające się procedury nie mogą być wymówką dla dalszego zaniedbywania podstawowych potrzeb mieszkańców. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo i jakość życia w tej części Jeżyc spoczywa na instytucjach miejskich, które powinny niezwłocznie doprowadzić do formalnego przejęcia ulicy Barańczaka. Poznań nie może pozwolić sobie na miejsca, w których mieszkańcy czują się pozostawieni sami sobie.
Źródło: facebook.com/RadaOsiedlaJezyce
